Rośnie rola audytora. Na szczęście i niestety zarazem

Ostatnie rozmowy z kilkoma zaprzyjaźnionymi dyrektorami finansowymi dowodzą, że obecny kryzys przyczynia się do wzrostu znaczenia audytu i kwestii zgodności z regulacjami (compliance) w nowoczesnych organizacjach. Przedstawiciele wewnętrznych komórek audytu wreszcie zostali docenieni, a w przypadku niektórych organizacji (banki!) dostrzeżono w ich działaniach wręcz wartość biznesową, chociażby poprzez wsparcie i usprawnienie procesów związanych z windykacją, zapewniających płynność finansową przedsiębiorstw.

Wzrost roli audytu oznacza podniesienie standardów funkcjonowania nowoczesnych organizacji i przynajmniej częściowe wyeliminowanie ryzyka nadużyć. Niestety kryzys finansowy ma jednak także swoje negatywne konsekwencje. W obliczu presji na efektywność i powszechnych ograniczeń inwestycji (chociażby na systemy informatyczne wspomagające zarządzanie i kontrolę) oznacza wzrost obciążeń związanych z koniecznością realizacji zadań kontrolnych. Przedstawiciel jednej z największych światowych instytucji posiadających niewielki oddział w Polsce oszacował niedawno, że wskutek braku sensownych narzędzi do automatyzacji procesu audytu i kontroli obowiązki związane z realizacją tych zadań pochłaniają od 10 do 20 proc. aktywności osób odpowiedzialnych za wsparcie operacji. Podobno mimo tej skali obciążeń realizacja tych zadań ma głębokie uzasadnienie także biznesowe. Pytanie tylko czy każda organizacja może sobie na to pozwolić?

  1. [...] się moje intuicje i doświadczenia. Kilka miesięcy temu pisałem o wzroście roli audytu (http://blog.sidgroup.pl/rosnie-rola-audytora-na-szczescie-i-niestety-zarazem/). Jak się okazało niemal w tym samym czasie temat ten rozważali autorzy znacznie bardziej [...]

Dodaj komentarz